Na skróty, czyli...

Co nowego??

“Nie Wszystko Się Spełniło”
W dziale multimedia pojawił się najnowszy singiel, zapowiadający nasz trzeci, zbliżający się wielkimi krokami album. Miłego słuchania!

2017-03-27 21:52

“Klip za klik” - Konkurs na FB
W konkursie “Klip za klik” klikajcie nasz kawałek “Moje Czekanie”. Dzięki temu nakręcimy nasz pierwszy teledysk. Lajkujcie!

2015-05-04 22:23

Violinowa Gospoda - Video
Zapis najciekawszych fragmentów koncertu z Violinowej Gospody można już oglądać w najnowszej odsłonie działu.

2015-05-03 19:45

Zobacz też:

'Przystanek Krajcok II' - Galeria
Galeria zdjęć z koncertu 'Przystanek Krajcok II', który odbył się 3 listopada 2012 roku w SDK.

Burzliwa historia grupy
Jak to się stało, że jesteśmy razem, że razem tworzymy i nadal ze sobą wytrzymujemy... :)

Kontakt
Chcesz podzielić się opinią, wyrazić swoje zdanie? Napisz koniecznie!

Przydatne linki:

www.dobreprogramy.pl www.siemck.pl www.sdk.org.pl

Skład, czyli kto i dlaczego tworzy Light Rock...

Dariusz Kabus (flet poprzeczny) - jak na razie jedyny w zespole z wykształceniem muzycznym. Wszystko zaczęło się od tego, że ojciec zabrał mnie na próbę orkiestry górniczej Darek Kabuskopalni Wawel. Ówczesny dyrygent (A. Kozieł) sprawdził wtedy moje możliwości i stwierdził, że się nadaję. Zostałem przyjęty. Zaczynałem, jak każdy młody chłopak, od gry na werblu. Przez długi czas byłem najmniejszym werblistą - miałem wtedy 10 lat. Po pewnym czasie mogłem wybrać instrument, na którym chciałem się uczyć grać – wspomina Darek. Mój wybór padł oczywiście na flet poprzeczny. Instrument ten daje wielkie możliwości, jest lekki i przede wszystkim pięknie brzmi. Ponieważ świetnie mi szło, ojciec postanowił zapisać mnie do szkoły muzycznej. Zasmakowałem gry na scenie. Przez 4 lata nauki występowałem na każdym koncercie organizowanym przez szkołę muzyczną. To były piękne lata! Pochwały i brawa! Któż tego nie lubi?

II stopień nauki w szkole muzycznej już nie był tak łatwy. Niestety, po dwóch latach nauki zrezygnowałem. Orkiestrę górniczą zamieniłem na orkiestrę wojskową. Zaliczyłem też jeden występ w orkiestrze strażackiej, by po czasie powrócić z powrotem do orkiestry górniczej - tym razem przy kopalni Katowice.

Mając 21 lat, a więc po jakiś 10 latach gry, odłożyłem flet "na półkę", gdzie przeleżał dobrych 20 lat. W końcu odezwała się we mnie tęsknota, by znowu grać. W tym czasie, gdy kupiłem instrument, dziwnym zbiegiem okoliczności moja droga skrzyżowała się z drogą Piotrka. Powiedział mi o zespole i w październiku 2009 roku zjawiłem się na pierwszej próbie. Początkowo obawiałem się czy sobie poradzę – wyznaje Darek. Ale z próby na próbę grało mi się coraz lepiej. Zacząłem też komponować i pisać teksty. Mam swój skromny udział w kompozycjach reszty zespołu. I to wszystko razem wzięte sprawia mi wielką radość. Takiej radości życzę wszystkim, którzy kochają muzykę. Gdy grasz, odczuwasz muzyczne emocje podwójnie. Więc bierz instrument i graj!

 

Samuel "Sami" Matuszewski (gitara basowa, wokal pomocniczy) – podobnie jak większość zespołu Samuel 'Sami' Matuszewskimuzyczny samouk. Przygoda z gitarą zaczęła się tak dawno, że nawet nie pamiętam kiedy. Na początku była to zabawa i próba wydobycia prostych, czystych dźwięków na gitarze akustycznej. Przychodziło to ciężko, ale nie do tego stopnia, by miało całkowicie zdemotywować;  wręcz przeciwnie - motywowało do dalszych wysiłków. Z czasem, zamiast grać akordowo, starałem się grać na 3 górnych strunach partie basu - to było łatwiejsze i lepiej mi wychodziło niż łamanie palców przy próbie z akordami.

Przełomem przemawiającym za basem był pokaz umiejętności grania na basówce pewnego cieszącego się światową sławą basisty, wówczas współpracującego z zespołem Varius Manx. Jego umiejętności zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Właśnie wtedy postanowiłem: "kiedyś kupię sobie bas". Owe "kiedyś" nastało w grudniu 2009 r., gdy to za pierwsze zarobione większe pieniądze, zrobiłem sobie prezent w postaci 4-strunowej, 20-progowej, 2-przetwornikowej gitary marki TENSON. Pomimo tego, że rodzice mówili: "jeśli kupisz gitarę, to możesz się wyprowadzić, bo w domu grać na pewno nie będziesz", postanowiłem zaryzykować i postawić ich przed faktem dokonanym.

Od momentu zrobienia sobie tegoż prezentu poznaję możliwości - zarówno swoje, jak i gitary; sukcesywnie też je pogłębiam. W każdej wolnej chwili, gdy jestem w domu, sprzęt jest pod ręką, a to motywuje mnie, by go odpalić i poćwiczyć. Sprawia mi to dużo radości. :) Jeszcze więcej sprawia możliwość grania z kimś - grania z pozytywnie zakręconymi ludźmi, którzy z pasją biorą w obroty swoje sprzęty w każdej sprzyjającej ku temu chwili - grania dla samej przyjemności, grania dla grania. I tego zawsze mało...